Opis rajdu
| Nazwa rajdu: | Wiosna w Bażantarnii |
| Rajd nr: | 89 |
| Data: | 2005-04-16 |
| Trasa: | Elbląg - Bażantarnia |
| [km] | 17 |
ARCHIWALNA RELACJA:
89. Rajd DA "Wiosna w Ba?antarnii"
(16. kwietnia 2005 r.)
* ZDJ?CIA Z RAJDU *
"Ba?antaria" - podelbl?ski park - wielokrotnie by?a ju? odwiedzana przez rajdy DA. I to w róznych warunkach pogodowych: czasem w ?niegu, czasem w b?ocie. Nigdy jednaj nie przemierzali?my jej wiosn?, w pe?nym s?o?cu, gdy przyroda budzi si? do ?ycia.
Nasz? w?drówk? rozpocz?li?my na dworcu PKP w Elbl?gu. Z pocz?tku udali?my si? na spacer po Elbl?gu. By?o do?? wcze?nie, wi?c - w odró?nieniu od niektórych naszych wizyt w Elbl?gu - spokojnie mogli?my nawiedzi? elbl?sk? Katedr?. Nast?pnie, prowadzeni przez Kasi?, wielk? znawczyni? Elbl?ga, ruszyli?my szlakiem w kierunku "Ba?antarni", id?c wzd?u? urokliwej rzeczki, przechodz?c po drodze przez liczne elbl?skie parki.
Przez Ba?antarni? przebiega kilka szlaków. Po krótkim odpoczynku na s?onecznej polanie, posileni kanapkami i obfotografowani przez kr???cych "paparazzi", wyruszyli?my na szlak, oczywi?cie ten najtrudniejszy, nazywany "górskim". Ale z pocz?tku nic nie zapowiada?o jego górskiego charakteru. ?cie?ka co prawda pi??a si? troch? do góry, ale by?a szeroka, dobrze utrzymana, szlak by? w?a?ciwie ?atwy. Mi?dzy ma?ymi jeszcze li??mi prze?witywa?y promienie s?o?ca. Niektórzy byli nawet troch? zawiedzeni...
Ale, jak mówi przys?owie, co si? odwlecze, to.... Niespodziewanie pojawi?o si? bardziej strome podej?cie, a potem trudno?ci zacz??y pi?trzy? si? na ka?dym kroku, za ka?dym zakr?tem. Tak, dos?ownie "pi?trzy? si?". Drog? zagradza?y powalone drzewa, tworz?ce prawdziwe zapory i labirynty, przez które trzeba by?o przedziera? si?. Szli?my g?siego, powoli i ostro?nie, uwa?aj?c aby nie zsun?? si? z w?skiej ?cie?ki w g??bokie doliny i pomagaj?c sobie nawzajem w najtrudniejszych miejscach. Prawdziwy, "dziki" las, prawdziwa szko?a przetrwania...
Ale dla niektórych to wszystko by?o zbyt ma?o. Ale o kim mowa? Oczywi?cie... Krzysiek urozmaica? sobie dodatkowo ten jak?e ju? urozmaicony szlak, odkrywa? w?asne ?cie?ki, a w?a?ciwie to szed? ca?kiem na prze?aj. By? u?miechni?ty i widocznie szcz??liwy, pozostaj?c - podobnie jak i pozostali rajdowicze - pod urokiem przygody i tego miejsca.
Wreszcie po trudach w?drówki, przyszed? czas na odpoczynek. Teren sta? si? ?atwiejszy, równiejszy i mo?na by?o rozegra? rajdowy quiz. A by?o to w okolicach miejsca zwanego "S?onecznym Polem". Po quizowej rywalizacji, posileni kanapkami pod?zyli?my na ostatni odcinek "górskiego" szlaku.
Wkrótce doszli?my do "Parasola" (krzy?ówki szlaków), gdzie "przesiedli?my si?" na biegn?cy dolin? szlak czerwony. Czas up?ywa? szybko na rozmowach i ?artach i nawet si? nie spostrzegli?my, jak doszli?my do przedmie?? Elbl?ga. Tam zamienili?my piesze rajdowanie na "tramwajowanie". Elbl?ski tramwaj zawióz? nas do dworca PKP, zapewniaj?c nam ju? drug? tego dnia wycieczk? po Elbl?gu.
Adam Mazikowski



